Bethesda tłumaczy, dlaczego twórcy modów łatają Starfielda szybciej niż deweloperzy.

Wiadomość
gry
21 stycznia 2024, 14:54

Menedżer społeczności Bethesdy w jednym z redditowych wątków wyjawił dlaczego modderzy działają szybciej od deweloperów, jeżeli chodzi o tempo wprowadzenia zmian i poprawek do Starfielda.

Źródło fot. Bethesda.

i

Od premiery Starfielda minęło już ponad pięć miesięcy, na przestrzeni, których gra otrzymała raptem kilka niezbyt dużych aktualizacji. I choć przed kilkunastoma dniami zapowiedziano wyjście największego dotąd patcha, który wkrótce wprowadzi do produkcji wiele wyczekiwanych poprawek, to społeczność gry wciąż rozczarowana jest tempem wprowadzanych zmian.

Internauci wytykają Bethesdzie, że aktualizacje, których stworzenie zajmuje deweloperom miesiące, zostają osiągnięte dzięki pracy moderów w znacznie szybszym czasie.

Co ciekawe na powyższą krytykę odpowiedział menedżer społeczności Bethesdy Robert O’Neill, komentując jeden z redditowych wątków poświęconych przyszłej aktualizacji do Starfielda (która swoją drogą zdążyła trafić na platformę Steam w wersji Beta).

O’Neill wskazał, że dość niska częstotliwość wydawanych łatek do RPG-a, wynika głównie z potrzeby przejścia ich przez „długotrwały proces certyfikacji i lokalizacji – zwłaszcza przypadku konsol”.

Menedżer społeczności Bethesdy dodał, że pojedyncze zmiany względem gry, jakie wprowadzają mody, w przypadku zespołu deweloperów konsolidowane są w większe aktualizacje, co „zapewnia lepsze testowanie kompilacji, gdy nowy kod jest w całości”. Wszystko to sprawia to, że gra może działać stabilnie, mimo wprowadzenia wielu nowych elementów na raz, które „zazębiają się”.

Tłumaczenie to z jednej strony ma sens, ponieważ twórcy dostarczają najczęściej działające funkcje w jednym pakiecie bez potrzeby wypuszczania codziennych „hotfixów”, jakie wymagane byłyby, gdyby do gry regularnie wypuszczano mikro-aktualizacje.

Mody z kolei są właśnie niejako takimi mini patchami, z działającymi pojedynczymi elementami, przez co często wymagają poprawek np. przy każdej oficjalnej łatce.

Z drugiej jednak strony, jeżeli popatrzymy na przykład rozwoju Baldur’s Gate’a 3 pod kątem wydawanych aktualizacji, to jak na dłoni widzimy, że krytyka graczy Starfielda nie jest bezpodstawna, a produkcja ze stajni Microsoftu rzeczywiście ma relatywnie kiepskie wsparcie popremierowe.

Mimo wszystko plany Bethesdy względem kosmicznego RPG-a na ten rok pozostają ambitne. Gra w niedalekiej przyszłości otrzymać ma wsparcie dla modów, duże rozszerzenie, a także tajemniczo brzmiące „nowe sposoby na podróżowanie”.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *