„Nikt nie pytał nas o zdanie”. Aktorzy głosowi z RDR2 i Starfielda są przeciwni nowej umowie dotyczącej AI.

Wiadomość
gry
10 stycznia 2024, 22:38

SAG-AFTRA, największy związek zawodowy zrzeszający amerykańskich aktorów, za ich plecami zawarł umowę z firmą działającą w branży AI. Rozwścieczyło to aktorów głosowych znanych z największych growych hitów, m.in. z Red Dead Redemption 2 i Starfielda.

Źródło fot. Rockstar Games.

i

Zrzeszający aktorów – w tym aktorów głosowych – amerykański związek zawodowy SAG-AFTRA przez ostatnie miesiące był na ustach światowych mediów za sprawą wielkiego strajku aktorów, który w głównej mierze dotyczył wykorzystania sztucznej inteligencji w branży rozrywkowej. Wczoraj stowarzyszenie SAG-AFTRA po raz kolejny znalazło się w centrum uwagi – tym razem za sprawą mocno wątpliwej umowy z przedsiębiorstwem Replica Studios, które zajmuje się pozyskiwaniem i odtwarzaniem głosów za pomocą sztucznej inteligencji (np. w grach wideo).

Choć w teorii owo porozumienie miało być „sprawiedliwe” i „etyczne”, to wielu aktorów, których sprawa bezpośrednio dotyczy, skrytykowało ruch związku. Dlaczego? Zawarł on bowiem umowę z Replica Studios bez wiedzy części bądź nawet większości aktorów zrzeszonych w organizacji. Na domiar złego w oświadczeniu SAG-AFTRA pojawiło się zapewnienie, że wspomniane porozumienie zostało „zaakceptowane przez zainteresowanych członków związku zawodowego aktorów głosowych” – co, jak się wydaje, nie miało miejsca.

  1. W ramach umowy aktorzy mieli otrzymać prawo „do wyrażania zgody i uczestniczenia w negocjacjach dotyczących wykorzystania cyfrowego głosu lektora” oraz do udzielania na niego licencji, a także możliwość indywidualnego „wypisania się” z porozumienia.
  2. Problematyczne okazało się jednak to, że związek, w teorii mający działać w imieniu i dla dobra aktorów, tak naprawdę prowadził rozmowy za ich plecami, zawierając przy tym umowę ze stroną, która nie tak dawno uchodziła za największe niebezpieczeństwo dla branży, wobec której wszyscy zrzeszeni w organizacji buntowali się z obawy o potencjalną utratę pracy.

Czołowi aktorzy głosowi z gier rozczarowani działaniem związku

Ostatnie kroki związku SAG-AFTRA publicznie potępiło kilku przodujących aktorów głosowych, którzy brali udział w największych growych produkcjach.

Elias Toufexis, znany m.in. jako Sam Coe ze Starfielda czy Adam Jensen z Deus Ex, napisał na platformie X:

Uważam się za jednego z wiodących aktorów głosowych pracujących przy grach wideo. Nikt mnie o to nie pytał. Nikt nie zgłosił się do mnie, by zapytać o moje zdanie. Z tego, co widzę, nikt nie zapytał też żadnego z moich kolegów po fachu.

Słowa Toufexisa potwierdził Steve Blum, który miał okazję nie tak dawno wcielić się w rolę Mefista w Diablo 4.

Nikt w naszej społeczności tego nie zatwierdził. Gry stanowią większość mojego utrzymania, i to od lat. Kogo oni mają na myśli?

Damien Haas, który zagrał m.in. Hellera w Starfieldzie czy The Ageless’a w Fortnite, nie przebierał zaś w słowach:

W tym momencie nie potrafię powiedzieć, co bardziej kieruje waszymi działaniami: bezpośrednia złośliwość, krótkowzroczna chciwość czy zwykła niekompetencja. Niezależnie od tego, po raz kolejny nas zawiedliście, SAG-AFTRA.

Roger Clark, aktor znany głównie z roli Arthura Morgana w Red Dead Redemption 2, wyraził z kolei swoje obawy względem samego porozumienia, zauważając, że zawarcie umowy z firmą, mającą licencję na używanie głosów aktorów, doprowadzi do utraty pracy przez mniej rozpoznawalnych artystów z branży.

Jeśli za ułamek stawki mogę zapłacić za pozwolenie na wygenerowanie przez sztuczną inteligencję kwestii aktora głosowego z wysokiej półki, to nie mam żadnej motywacji do zatrudniania 90% mniej znanych aktorów, którzy stanowią większość branży.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *